Jamie van de Warenburg
rok IV na filologii japońskiej | klub mangi i anime
szalenie małe i obskurne mieszkanie nad jedną z cukierni
Holender z dziada pradziada, mający tiki nerwowe i dziwne pomysły
rok IV na filologii japońskiej | klub mangi i anime
szalenie małe i obskurne mieszkanie nad jedną z cukierni
Holender z dziada pradziada, mający tiki nerwowe i dziwne pomysły
Proszę państwa, macie przed sobą nieciekawy okaz człowieka, który potrafi irytować własnym istnieniem. Gada jak najęty, lata niczym z piórkiem w dupie, jęczy, sapie, poprawia wszystko co popadnie. Holender, który nigdy nie palił zioła? To przecież nie jest prawdziwy Holender! Wszędzie go pełno, a zazwyczaj przesiaduje tam, gdzie nie powinien. Ma słabość do pięknych pań, a jeżeli któraś z nich czyta mangę lub ogląda anime, to już można zapomnieć o trzeźwym myśleniu. Tata chciał zrobić z niego kwiaciarza, mama kolekcjonera chińskiej porcelany, jednak wyszło, jak wyszło. Ot co. Mieszka sobie razem z Audrey, a prace przyjmie od zaraz. Paplanie się w słodkich ciasteczkach jakoś mu nie pasowało. Niestety.
____________________________________________
wolę zaprzestać autorskiej paplaninie, więc tylko się przywitam - hej!

[Jakie dziwne pomysły miewa? może jkakiś dziwny pomysł z Enthera?]
OdpowiedzUsuń[Waaa... Filologia japońska *.* Kółko mangi i anime *.* Wątek koniecznie! Najlepiej jakby Jamie znał się już z Aredhel, mogą się nawet przyjaźnić :D Jasne, znają się z kółka, ale możemy dodać im coś ciekawego, jeśli chcesz ^^]
OdpowiedzUsuń[No to jeśli chcesz, to możemy zrobić, że kiedyś byli ze mną razem, jednak Aredhel w końcu się przed nim przyznała, że go nie kocha. Obawiała się go zranić, ale nie mogła tego dłużej ciągnąć. No i się rozstali, ale zostali przyjaciółmi.
OdpowiedzUsuńA możemy zrobić, że uczucia Jamiego nie wyparowały, że nadal mu się podoba i chciałby do niej wrócić.
I dzięki za komplement odnośnie zdjęcia :D I tak przy okazji, twoje również mi się podoba (i nie mówię tego tylko dlatego, aby było ci miło xD)]
[Dzień dobry :D Jeśli Jamie toleruje Koty, to mogą mieszkać razem ^^ Jeśli nie, to może.. Może masz pomysł na jakieś powiązanie? ]
OdpowiedzUsuńAudrey
[To mam pomysł! Co powiesz na to, że Audrey obudzi się po jakieś ciężkiej nocy, którą spędziła nad laptopem i będzie w złym humorze, a tu się okazuje, że Holender wyjadł jej płatki, nie wyjął prania z pralki i do tego wszystkiego siedział na kanapie oglądając jakiś film, zamiast włączyć wiadomości, które Audrey ogląda każdego dnia. Co ty na to? :D ]
OdpowiedzUsuńAudrey
[Ogólnie to mogę się nawet spotkać u niej w domu (mieszka po za akademikiem). I jeśli mają się przyjaźnić, to Jamie powinien wiedzieć o niej kilka rzeczy. Chcesz mojej gg? Tam ci napiszę to, co może wiedzieć.
OdpowiedzUsuńA wątek tak czy siak możesz zacząć. Że odwiedza ją w domu, a potem się to pociągnie :D]
[To może masz MALa? W końcu jesteś fanką anime. Tam mogłabym ci wszystko napisać.
OdpowiedzUsuńI w takim razie czekam na wątek ;]
[Witam :)]
OdpowiedzUsuńTabitha
[Ok, to zaraz do ciebie napiszę :P]
OdpowiedzUsuńAredhel zależało na chłopaku, naprawdę jej zależało. Jednak nie aż tak bardzo, jak początkowo sądziła. Kiedy zaczęli ze sobą chodzić, dziewczyna myślała, że to jest właśnie to. Może niekoniecznie związek na całe życie, ale spodziewała się, że dłużej się utrzyma. W końcu tak wiele ich łączyła... Przede wszystkim wspólna pasja do mangi i anime, dzięki której mogli rozmawiać ze sobą godzinami i tematy im się nie kończyły. Jak się jednak okazało, nie było między nimi tej chemii, która przyciąga do siebie dziewczynę i chłopaka. A przynajmniej Aredhel tego nie czuła.
To właśnie z nim najciężej jej się zrywało. Zazwyczaj nie miała problemu ze skończeniem związku, a tutaj się wahała. Lubiła Jamiego i naprawdę nie chciała go zranić. Dodatkowo nie chciała stracić przyjaciela. Na szczęście pozostali przyjaciółmi. Chociaż rudowłosa do teraz czuła wyrzuty sumienia i miała nadzieję, że chłopak już dawno wyrzucił ją ze swojego serca.
Otworzyła drzwi i uśmiechnęła się do przyjaciela.
- Jaki ty punktualny - stwierdziła z rozbawieniem i otworzyła szerzej drzwi, pozwalając chłopakowi wejść do środka. - Rozgość się w salonie. Chcesz coś do picia czy to nam wystarczy? - Spytała i skinęła głową w kierunku alkoholu z lekkim uśmiechem. - Chociaż i tak jakiś sok czy colę muszę przynieść. Nie będę piła czystej wódki bez popitki.
[:D Jakiś pomysł na wątek masz? :d]
OdpowiedzUsuńTabitha
[Wygrywasz życie imieniem, które kocham najbardziej na świecie :3
OdpowiedzUsuńByłabym chętna na jakiś wątek i... Sidney uwielbia ao no exorcist :)]
[Hmm, postać wydaje się naprawdę ciekawa... i imponująca. Może wątek? :D]
OdpowiedzUsuńLorem.